Jak rozpocząć karierę programisty PLC?

przez | 15/04/2021

Jak rozpocząć karierę i w przyszłości zajmować się programowaniem sterowników PLC? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć Ci w niniejszym wpisie.

Na wstępie należy przyjąć myśl, że programowania nie da się nauczyć w sensie zero-jedynkowym (nie umie, umie). Jest to proces, w którym wraz ze wzrostem liczby projektów rośnie doświadczenie i wypracowuje się nowe i lepsze wzorce projektowe. Nauczyć się można składni języków, instrukcji programowych, dedykowanych instrukcji CPU, wykorzystania gotowych bibliotek itd. Jak więc rozpocząć swoją karierę w programowaniu sterowników PLC? Czy warto rozpocząć od inwestycji w kursy, szkolenia? W jaki sposób ja zaczynałem?

Historia mojej kariery.

Tematyką sterowników PLC interesowałem się już w technikum. Niestety zajęcia, które miałem na profilu technika elektronika obejmowały tylko aspekty teoretyczne (tzn. sterowanie przekaźnikowe i realizacja w LD na kartce papieru). W tamtych czasach nie było mnie stać na zakup fizycznego sterownika PLC, więc próbowałem robić proste rzeczy w symulatorze. Jak można się domyśleć szybko mi się to znudziło. Tańszą alternatywą było zakupienie mikrokontrolera 8-bitowego i tworzenie prostych sterowników regulacji temperatury, zamków szyfrowych itp. W tamtym czasie uczyłem się języka C dla mikrokontrolerów AVR z niebieskiej książki Pana Mirosława Kardasia. Po technikum nastały 3 miesięczne wakacje, podczas których pracowałem przy posadzkach przemysłowych za 10zł/h. Był to okres, w którym zarabiałem pieniądze na studia, które miałem rozpocząć od października na kierunku Automatyka i Robotyka. Zarobione pieniądze pozwalały mi przeżyć 1 semestr. W tamtym czasie ruszał program dofinansowania comiesięcznego dla grupy najlepszych studentów na roku, dzięki któremu można było opłacić stancję, rachunki, itd. Cel był prosty. Jak chcesz studiować to po pierwszym semestrze musisz być w czołówce. W ten sposób ukończyłem studia z oceną +dobry a dorabiając na wakacjach dokupiłem trochę sprzętu m.in. lutowniczego, pomiarowego, komputerowego. W trakcie studiów miałem pierwszą styczność z sterownikami PLC tj.: Beckhoff, GE, ABB, Allen Bradley, Siemens, na których realizowaliśmy proste automaty sekwencyjne. Poznałem wtedy podstawy programowania sterowników PLC. Po ukończeniu studiów bez skutkowo szukałem pracy w zawodzie automatyka-programisty. Nie pozostało mi nic innego jak kupić bilet i polecieć do Anglii co też uczyniłem. Pracowałem w serwisie elektroniki, gdzie zajmowałem się naprawą sprzętów RTV i AGD a następnie w serwisie smartfonów. W między czasie szukałem pracy związanej z zawodem, niestety znowu bez skutku. Tak minęło pół roku i stwierdziłem, że to bez sensu i wracam do kraju. Przed powrotem prowadziłem rozmowę o pracę w firmie produkującej frezarki CNC. Wróciłem do Polski i zacząłem zajmować się montażem szaf sterowniczych, konfiguracją napędów, serwisem maszyn CNC, programowaniem prostych makr w języku VB. Pół roku pracy i moje obowiązki stały się już rutyną, nie rozwijałem się. Mając już jakieś minimalne doświadczenie w branży budowy maszyn aplikowałem na stanowisko automatyka do zakładu produkcyjnego. Podczas rozmowy o pracę przedstawiłem czym zajmowałem się do tej pory, jakie projekty realizowałem na studiach oraz hobbystycznie. Pracę dostałem w zasadzie od ręki. Zajmowałem się projektowaniem układów sterownia, programowaniem sterowników, uruchamianiem nowych oraz modernizacją starych maszyn w zakładzie. Podczas 4 lat pracy jako automatyk w zakładzie zrealizowałem sterowanie automatyczne do kilkunastu maszyn przemysłowych. Miałem możliwość doszkolenia się na specjalistycznych kursach. Aplikacje, które programowałem były w zasadzie unikalne, rzadko coś się powielało. W międzyczasie, po godzinach dorabiałem projektując sterowanie do innowacyjnych maszyn przemysłowych. Pracowałem tak przez ponad 2 lata po kilkanaście godzin dziennie. Najgorsze były wtedy dla mnie wyjazdy na uruchomienia i serwis maszyn, ponieważ musiałem rezygnować z urlopu w pracy. Stanąłem pod ścianą i stwierdziłem, że muszę z czegoś zrezygnować. Zrezygnowałem z pracy na etacie i rzuciłem się na głęboką wodę zakładając własną działalność. Na dzień dzisiejszy świadczę usługi projektowania i programowania systemów sterowania do maszyn przemysłowych oraz linii technologicznych.

Wnioski po latach.

Znasz już historię mojej kariery zawodowej. Na jej podstawie wyciągnąć można wnioski. Uważam, że nie ma sensu na początku kariery inwestować w fizyczny sprzęt czy kursy szkoleniowe. Jak kupisz sprzęt to prawdopodobnie będzie on sezonował nieużywany a jak kupisz kurs to za chwilę zapomnisz co na nim było. Co możesz zrobić? Zatrudnij się gdziekolwiek, gdzie będziesz miał styczność z szafami sterowniczymi, maszynami, napędami itp. Często będzie to praca monterska lub utrzymanie ruchu. Rozwijaj kontakty i poznawaj ludzi, być może ktoś poleci Cię do następnej pracy jako automatyka w dziale budowy maszyn, gdzie będziesz zajmować się projektowaniem lub programowaniem. Co kwartał próbuj aplikować na automatyka programistę. Szukaj tematów i problemów do rozwiązania, np. zleceń, gdzie użyjesz sterownika PLC. Najpierw znajdź problem a potem szukaj rozwiązania. Kursy i szkolenia być może uda Ci się odbyć w pracy bo pracodawca będzie chciał w Ciebie zainwestować. Nawet jak popracujesz kilka lat to i tak mu się to zwróci bo wiedza zostaje w firmie (w projektach na dysku). Odbywanie kursu czy szkolenia w trakcie realizacji projektu jest o tyle lepsze, że będziesz już zadawać konkretne pytania i poruszać tematykę problemów, które musisz rozwiązać. W innym przypadku to siedzisz i kiwasz głową myśląc czy reszta kursantów ogarnia wykład lepiej od Ciebie. Jeśli nikt nie chce Cię zatrudnić i nie możesz dostać zleceń to sam stwórz problem do rozwiązania, np. zrób sobie automatyczną bramę, sterowanie kotłem itp. na sterowniku PLC lub przekaźniku programowalnym. Idź na rozmowę o pracę i pokaż co sam zrobiłeś. Ucz się poprzez rozwiązywanie realnych problemów. Bezcelowe klepanie w symulatorze jest stratą czasu.

Przekazałem Ci wiedzę i wnioski, które wypracowałem po 5 latach od zakończenia studiów. 5 lat temu myślałem, że po studiach firmy rozkładają czerwony dywan dla inżyniera 😉. Niestety studia mają coraz mniejsze znaczenie a liczy się to co konkretnie potrafisz, co konkretnie zrobiłeś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *